Myśli i fotki moje.

27. Homo,homo.

Mam mieszane uczucia.Pewnie są tacy ,którzy myślą inaczej.

Bardziej tolerancyjni,światowi...bo tak modnie?

A ja swoje wiem.

Nie jestem przeciw związkom homo-par.Pomimo,że nie rozumiem,jak można kochać seksualnie osobę tej samej płci,zakładam,że skoro tak się zdarza,to widocznie można.

Jeżeli już są takie pary,dzielą łoże,codzienność,obowiązki i przyjemności,niechże będą legalne.Dorabiają się wspólnie,jak pary hetero,niech więc czują tę wspólnotę również urzędowo.

Nigdy natomiast,powtarzam,NIGDY,nie uznam za słuszną i logiczną, możliwość adopcji dzieci przez takie pary.

Co powie dziecku tatuś i tatuś czy mamusia i mamusia?....Synku/córeczko,dookoła wszystkie inne dzieci mają mamusię i tatusia,bo ...No bo właśnie co?

Małe dziecko przyjmie to do wiadomości,potem jednak może byc różnie.

Posiadanie dzieci przez pary homo jest nienaturalne.Skoro przyroda nie pozwala im mieć potomstwa,to chyba coś znaczy.

Człowiek chce wszystko udoskonalać.Po co?

Nauczanie dzieci tolerancji dla homoseksualistów już na poziomie przedszkola jest,moim zdaniem,dziwne.Tolerancji uczy rodzina i otoczenie.A,że społeczeństwo mamy,jakie mamy...Może to i dobrze,że takie mało tolerancyjne...? Nie ma u nas zapędów typu :adopcje dla par homo.

Nie czuję pogardy,jak niektórzy,nie wyzywam,ale też i specjalnie nie rozgrzeszam i nie pojmuję.Toleruję.Jak wielu innych.A kiedy te środowiska zaczną żądać zbyt wiele,przestanę tolerować.Jak wielu innych.

..........................................

Nie,żeby złośliwie,ale te dwie ważki...ciekawe,czy to on i ona..?..;)) Nasze,polskie,to raczej tak.

C:\fakepath\obraz 235_filtered.jpg