Myśli i fotki moje.

ze_szlaku_na_bh_medium.jpg

26.Dobre Rady.

A pewnie,że dobre. W piątek ratowałyśmy trzmiela a w sobotę,w nagrodę,przegoniłam moje Żabiątko po niższych partiach moich ulubionych gór. Za radą szanownego Dunajcowego wybrałyśmy się na Rusinową Polanę a potem,z lekką zadyszką,na Gęsią Szyję. Dziecko moje do "porannych ptaszków" nie należy,długą chwilę zajęło mi więc przeganianie tototego z łóżka.W końcu,po przepychankach słownych("nie chc... czytaj dalej

komentarze: 11
1_Lx_big.jpg

25. Brzęczek.

W piątek rano coś brzęczało mi zadziornie za plecami,ale ile razy obejrzałam się,żeby to coś zlokalizować i uwolnić z mieszkania,przestawało brzęczeć. I tak chyba przez pół godziny. Kiedy wychodziłam do pracy jeszcze zabrzęczało,ale już tak rozpaczliwie.Wróciłam do okien,obejrzałam i dalej nic.Ukryło się. Wieczorem ,po powrocie, była cisza. Potem przyjechała Żaba, bardziej spostrzegawcza ni... czytaj dalej

komentarze: 11
panorama_t_3w_big.jpg

24.Skutki obżarstwa?Czasami pozytywne..

  1 maja spędziłam u rodziców,na "inauguracyjnym" grillu.Pogoda bez rewelacji,więc i posiedzenie grillowe nie trwało długo,jednak zdążyłam zjeść o tę jedną kiełbaskę za dużo.Ja w ogóle mało jem,jednak na wsi dostaję jakiegoś szalonego apetytu.A tu jeszcze zapachniały ulubione,białe cienkie kiełbaski,papryka z pieczarkami w ziołach...   Skutek był taki,że w nocy nie mogłam spać,a kiedy już mi... czytaj dalej

komentarze: 18
cyt_vU_big.jpg

23.Sezon rowerowy

uważam za otwarty ! Do domu dotarłam przed szóstą. No i co? Słońca tyle,aż żal do środka wchodzić,na balkonie za ciasno,ciepło kusi,jeść się nie chce...Nosi człowieka,cholercia,jak to wiosną. Jedyne wyjście to wytargać z piwnicy rower.Na rozładowanie napięcia,na nadmiar energii,na przygrube uda,obwisłe pośladki , zły chumor i wiele innych "dolegliwości" rower jest idealny. Szmatką ciiff,ci... czytaj dalej

komentarze: 11